MARTA PEPLIŃSKA
Moja przygoda ze sztuką zaczęła się, gdy byłam małą dziewczynką. Pamiętam, jak po raz pierwszy uczestniczyłam w plenerowym malowaniu to właśnie wtedy poczułam, że odnalazłam coś wyjątkowego. Coś, co daje mi radość, spokój i poczucie, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być. Pochodzę z małego miasta i wychowywałam się w domu z ogrodem, wśród zieleni w miejscu pełnym jezior i lasów. Natura zawsze była częścią mojego świata i nieustannie powraca w moich pracach.
W swojej twórczości lubię pokazywać emocje i człowieka, momenty zanurzenia się w chwili, w których wszystko inne przestaje istnieć. Moje obrazy są pełne koloru, energii i życia. Nie boję się intensywności ani eksperymentu, lubię, gdy na płótnie „dużo się dzieje”, bo tak właśnie wygląda też moja głowa.
Bliski mojemu sercu jest Gustav Klimt jego wrażliwość i symbolika od zawsze mnie fascynowały. Czasem przemycam w swoich obrazach złote akcenty, nawiązując do jego stylu. Jedną z moich szczególnie ważnych prac jest moja interpretacja „Pocałunku” Klimta bardzo osobista i bliska mojemu sercu. Sztuka to dla mnie prawda. Przez długi czas starałam się przypodobać innym malowałam głównie na zamówienie. Kiedy w końcu mogłam usiąść i stworzyć coś własnego, poczułam, że to prawdziwe wyzwanie, ale też ogromna wolność. Dziś tworzę już tylko z potrzeby serca. To, co powstaje, jest moją prawdą, a prawda nie musi podobać się wszystkim.


Zapraszam do odwiedzenia moich profili na Instagramie i TikToku :)
















